Trening Wytrzymałościowy

Trening interwałowy — co to jest i dlaczego naprawdę działa

Marcin Goliat · · 3 min czytania

Trening interwałowy to nie wymysł CrossFitu ani moda z TikToka. To metoda, którą biegacze średniodystansowi stosowali już w latach 30. ubiegłego wieku — Emil Zatopek wygrywał olimpiady na 5K, 10K i maratonie robiąc 60×400 m dziennie z krótkimi przerwami. W tym artykule pokazuję, czym interwał różni się od HIIT, dlaczego Tabata to nie każdy 4-minutowy trening i jakie 3 protokoły mają największą wartość praktyczną. Bez teorii dla teorii — wszystko, co dostarczasz organizmowi, jak robisz interwały dobrze.

Definicja: wysiłek-przerwa, cyklicznie

Interwał to po prostu naprzemienność wysiłku o wysokiej intensywności i okresów odpoczynku (aktywnego lub pasywnego), powtarzana cyklicznie w jednej sesji. Tyle. Cała reszta to warianty: ile sekund wysiłku, ile odpoczynku, na jakiej intensywności, ile rund. Klasyczne formaty:

  • HIIT (high-intensity interval training) — wysiłek 80-95% HRmax, 30 sek do 4 min, przerwa 1:1 do 1:2.
  • SIT (sprint interval training) — wysiłek maxowy 100%+, krótko (10-30 sek), długa przerwa (3-5 min).
  • Tabata — 8 rund po 20 sek wysiłku 170% VO2max + 10 sek przerwy. Razem 4 minuty.
  • EMOM (every minute on the minute) — co minutę zaczynasz nową serię, w pozostałym czasie odpoczywasz.

Fizjologia: VO2max, próg mleczanowy, EPOC

Trzy adaptacje, które wymusza interwał: maksymalny pobór tlenu (VO2max — pułap, ile organizm potrafi przerobić tlenu na minutę), próg mleczanowy (tempo, przy którym mleczan przestaje być utleniany szybciej niż produkowany) i EPOC (excess post-exercise oxygen consumption — podwyższona przemiana po treningu, czasem do 24 godzin).

Badania porownawcze HIIT z tradycyjnym treningiem wytrzymalosciowym (m.in. zespol Gibali) konsekwentnie pokazuja porownywalne adaptacje VO2max przy znaczaco mniejszej objetosci tygodniowej w grupie HIIT. Czyli mniej kilometrów, ten sam wzrost wydolności — pod warunkiem że robisz interwały rzeczywiście intensywnie.

Tu jest klucz, którego większość amatorów nie łapie. Interwał, który nie boli, to nie interwał. Jak po 6 powtórzeniu nie myślisz „kurde, jeszcze dwa”, to robisz średnio intensywny bieg z przerwami, a nie HIIT. Skala RPE 8-9 na 10 podczas wysiłku.

3 protokoły do wyboru

1) 30/30 dla biegacza (klasyk skandynawski)

30 sek bieg 90-95% HRmax + 30 sek trucht. Powtórz 12-20 razy. Łącznie 12-20 minut + 10 min rozgrzewka + 10 min cooldown. Robisz raz w tygodniu, najlepiej na bieżni albo płaskim parku. Po 6 tygodniach zbijesz 30-60 sek na 5K.

2) Tabata 8x20s — krótki, brutalny

20 sek wysiłku maxowego (sprint, burpee, swing kettlowy 24 kg, air bike) + 10 sek przerwy. 8 rund. Razem 4 minuty czystej akcji. Oryginalny protokół Tabaty z 1996 roku zakładał intensywność ~170% VO2max — to znaczy, że w 6-7 rundzie nie powinieneś być w stanie utrzymać tempa [1]. Jeśli kończysz 8. rundę z taką samą prędkością co 1., to nie jest Tabata, tylko zwykły interwał.

3) EMOM 10 minut — siłowo-cardio

Co minutę: 15 swingów kettlem 16/24 kg. Reszta minuty to odpoczynek. 10 minut, 150 swingów. Im szybciej wykonasz 15 powtórzeń, tym dłuższy odpoczynek — uczy efektywności technicznej. EMOM to ulubiony format CrossFitu i działa też świetnie do biegacza-amatora chcącego dodać siły bez zabijania nóg na drugi dzień.

Co wybrać do bieganie, kettla, siłki

Bieganie — 30/30 lub powtórzenia 400 m. Kettle — EMOM albo AMRAP w stylu CrossFit. Siłka — krótkie SIT na ergometrze (rower, wioślarz) między seriami. Tabata jest fajna, ale nadużywana — nie rób Tabaty 3 razy w tygodniu, bo CNS się wykończy w 4 tygodnie. Wybór formatu zależy od dwóch rzeczy: twojego głównego dyscypliny (interwał ma uzupełniać, nie zastępować) i obecnego zmęczenia. Po treningu siłowym z heavy ciężarami nie rób Tabaty na sprintach — dorzucisz tylko stres do CNS, który już dostał swoje. Wtedy lepiej spokojny EMOM kettlowy z umiarkowanym obciążeniem.

Najczęstsze błędy

  • Robienie interwałów codziennie — CNS i stawy nie nadążają z regeneracją. Maximum 2-3 sesje/tydz.
  • Brak rozgrzewki — wchodzisz na 100% z marszu, ścięgno Achillesa płacze. 8-10 min progresywnej rozgrzewki to minimum.
  • Skracanie odpoczynku „bo lepiej wypocę” — krótszy odpoczynek = mniejsza intensywność wysiłku = gorsza adaptacja VO2max.
  • Interwały bez bazy aerobowej — jak biegasz 10 km tygodniowo i nagle dorzucasz 3x interwały, masz kontuzję w 4 tygodnie.

Bibliografia